Sieć ds. Zwalczania Przestępstw Finansowych przy Departamencie Skarbu USA (FinCEN) poinformował 11 sierpnia br. o uchyleniu wymogu zgłaszania przez amerykańskie przedsiębiorstwa informacji o beneficjentach rzeczywistych. FinCEN ogłosił również, że usunie wcześniej zgłoszone informacje przez podmioty amerykańskie – obecnie zwolnione z wymogów sprawozdawczych – z bazy danych informacji o beneficjentach rzeczywistych. Zwolnienie nie dotyczy zobowiązanych do zgłaszania podmiotów zagranicznych (ale wyłącznie w zakresie beneficjentów będących cudzoziemcami).
Nie uchylono obowiązku ustalania i weryfikacji beneficjenta rzeczywistego klienta korporacyjnego przez instytucje finansowe z tym, że na początku roku FinCEN zniósł wymóg (exceptive relief) ustalania i weryfikacji beneficjenta przy każdym otwarciu rachunku — identyfikacja może się ograniczyć do pierwszego rachunku, sytuacji podważających wiarygodność wcześniejszych danych oraz przypadków wynikających z własnych procedur opartych na ryzyku.
Amerykański zwrot w sprawie UBO jest jednak interesującym eksperymentem regulacyjnym: co się stanie, jeżeli zamiast dodawać kolejną warstwę obowiązków, jedną z nich po prostu usuniemy, a pozostałe zaczniemy rzeczywiście stosować w oparciu o podejście oparte na ryzyku? Już w lutym br. FinCEN uzasadniał ograniczenie identyfikacji UBO właśnie potrzebą eliminowania „burdensome and duplicative regulatory requirement” i przejściem do bardziej efektywnego podejścia opartego na ryzyku.
Amerykanie zrezygnowali więc w odniesieniu do własnych przedsiębiorstw z jednego z dwóch równoległych mechanizmów ustalania beneficjenta rzeczywistego. Europa zmierza dokładnie w przeciwnym kierunku – utrzymuje oba i dodatkowo coraz mocniej je ze sobą sprzęga. W modelu europejskim spółka ma obowiązek ustalić swojego beneficjenta rzeczywistego, posiadać aktualne informacje na jego temat, zgłosić je do centralnego rejestru i aktualizować. Państwo ma z kolei zapewnić, aby informacje w rejestrze były adekwatne, dokładne i aktualne. Dyrektywa AMLD6 przewiduje nawet uprawnienia organu prowadzącego rejestr do samodzielnej weryfikacji danych, w tym – gdy jest to potrzebne – kontroli na miejscu.
Jest to system osobliwy - instytucja obowiązana ma (niezależnie) ustalić i zweryfikować beneficjenta rzeczywistego swojego klienta. Rejestr jest jest tylko jednym ze źródeł informacji o UBO, i zarówno obecna ustawa AML, jak i AMLR nakazuje podmiotom zobowiązanym zgłaszać rozbieżności pomiędzy informacjami zebranymi przez nie w ramach CDD a informacjami znajdującymi się w rejestrze.
W ten sposób bank, księgowy, notariusz czy inna instytucja obowiązana staje się społecznym audytorem jakości państwowego rejestru.
Ot, taki mamy klimat.
Podobne artykuły
AML
"To się nie wyda, jeśli przelejesz kasę na rachunek AmEx", czyli pani ambasadorowa nie płaci.
AML
Podsłuchane w bufecie na konferencji: "AML 2027 - Pogodni, bo zgodni!".
RODO
Nieobowiązkowy element klauzuli informacyjnej.
AML
FATF, Moneval, Egmond, Grupa Wolfsberg, AMLA, EBA
Skontaktuj się z nami, aby dowiedzieć się więcej
złóż zapytanie za pomocą formularza